Prywatność Użytkownika
Tak jak w innych serwisach internetowych, w empik.com wykorzystywane są pliki cookies oraz inne podobne technologie, aby nasz portal był dla Ciebie przyjazny i wygodny.

Są to pliki instalowane na Twoim urządzeniu, które pomagają nam zapewnić ważne funkcjonalności serwisu, zadbać o jego bezpieczeństwo, ulepszać go, dostosować do Twoich potrzeb oraz prezentować dopasowane do Ciebie treści i reklamy.

Poza plikami, które są nam niezbędne do prawidłowego i bezpiecznego działania serwisu - są także takie, które wymagają Twojej zgody.
Każda udzielona zgoda poprawi Twoje doświadczenia jeśli jesteś naszym Użytkownikiem.

Zgoda na pliki cookies jest dobrowolna i można ją wycofać w dowolnym momencie z poziomu strony „Dostosuj zgody”.

Administratorem Twoich danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie, a w niektórych przypadkach nasi Partnerzy.

Więcej informacji o korzystaniu przez nas z plików cookies oraz o przetwarzaniu Twoich danych osobowych, w tym o przysługujących Ci uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

I tu jest bies pogrzebany

Outlet
7,89 zł
Stan Używany (bardzo dobry)

Używany - produkty otwarte/używane, które mogą nosić ślady użytkowania.

Odnowiony - produkt odnowiony przez profesjonalny serwis, poddany testom. Doskonały stan techniczny, nieznaczne ślady użytkowania.

Uszkodzone opakowanie - produkt fabrycznie nowy w uszkodzonym opakowaniu.

Sprzedawca jest odpowiedzialny za ocenę stanu produktów zgłaszanych do Outletu. Empik nie sprawdza stanu tych produktów. Dowiedz się więcej

Wszystkie opcje (1)
Sprzedaje Antykwariat i Księgarnia Tezeusz4,7(4637 ocen)
Jak sortujemy
Przewidywana wysyłka w 1 dzień rob.
Dostawa i płatność
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Wszystkie produkty sprzedawcy
Sprawdź
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Wydawnictwo:
Data premiery:
2016-03-02
Liczba stron:
288
Autor:
Bonowicz Karina
I tu jest bies pogrzebany
I tu jest bies pogrzebany7,89 zł

Opis produktu

baner reklamowy

Edward to pisarz nieudacznik, który pisze romanse dla kur domowych i marzy o osobistej psychofance. Jego żona Maria panicznie boi się, że na starość nie będzie miał jej kto podać szklanki wody, nie mówiąc już o szklance, za pomocą której będzie mogła odrysować sobie brwi. Jej ojciec Eugeniusz to właściciel zakładu pogrzebowego, skarżący się, że przez kryzys w branży będzie musiał pochować sam siebie. Jego córka Nina nie tylko zna całą encyklopedię chorób, ale jest w stanie napisać ją od początku, co weryfikuje podczas codziennych wizyt u swojego lekarza Jakuba, niepamiętającego, kiedy ostatni raz spał, nie mówiąc już o tym, kiedy spał z kimkolwiek.

Cała piątka – chcąc nie chcąc – będzie musiała zacieśnić więzi, a wszystko przez kryzys w branży funeralnej. Bo jak na złość, w całym mieście nikt nie chce umierać!

„I tu jest bies pogrzebany” to niezwykła, nieprzeciętna i zabawna opowieść, która porwie nawet największego malkontenta i sceptyka. Bo jak się czasami okazuje… wszystko co dobre zaczyna się w zakładzie pogrzebowym.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1118790131
Tytuł:
I tu jest bies pogrzebany
Autor:
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
Język oryginału:
polski
Liczba stron:
288
Numer wydania:
I
Data premiery:
2016-03-02
Data wydania:
2016-03-02
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie I tu jest bies pogrzebany

Sortuj

Agata Stabrawa
26.05.2016
żenada, trudno coś więcej dodać, żeby wyszło 50 znaków...
Książkomaniacy
29.02.2016
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com Rewelacyjna, nieprzeciętna, pełna humoru opowieść o zwykłej niezwykłej rodzinie, żyjącej problemami dnia codziennego, stającej w obliczu kryzysu z powodu załamania w branży funeralnej. Nasi bohaterowie Mama - Uniwersytecki wykładowca, uwodzicielka i odpowiedzialna, lubiąca seks. Znienawidzona za to przez chyba wszystkich proboszczów na świecie. Edward - pisarz nieudacznik, piszący romanse dla kur domowych. Zakochany i pogrążony w swojej pracy. Marzy o osobistej psychofance. Eugeniusz - ojciec Marii jest właścicielem zakładu pogrzebowego. Oddany swojej profesji, z przyjemnością malował swoim klientkom usta szminką z Rossmana. Niech chociaż ładnie wyglądają po śmierci... Nina - hipochondryczka, córka Eugeniusza, znająca niemalże wszystkie choroby świata, uwielbiająca wizyty lekarskie u doktora Jakuba. Jakub - sfrustrowany doktorek, seksualny abstynent, marzący o kobiecie i szybkich numerkach. Swoje pragnienia zapija alkoholem. W czym tkwi problem? "Ja musiałam, oczywiście, związać się z Edwardem! Dobrze,że przynajmniej nie pisze wierszy...Gdyby pisał, do łóżka poszlibyśmy pewnie w następnym wcieleniu, bo Edward na pewno NIGDY nie znalazłby rymu. Ja rozumiem, że pisarz musi obowiązkowo być zneurotyzowany, ale gdyby był dla odmiany ZEROTYZOWANY, to chyba nic by się nie stało, prawda?" Wspólny cel Co łączy tę całą piątkę? Śmierć. Oni żyją dzięki śmierci i ze śmierci. Interes się kręci...ale konkurencja nie śpi. Tłusty Albert czuwa. Istny wyścig szczurów w pozyskaniu każdego nowego klienta. Interes ponad wszystko Dla Eugeniusza zakład pogrzebowy jest całym światem. W pracowniczym uniformie spędza cały dzień i noc. Córki śmieją się z niego, że jest przygotowany do pracy 24 godziny na dobę. Mężczyzna marzy o przejęciu interesu przez córki i rozwinięciu rodzinnej firmy. One z zakładem związane są od zawsze. "Ojciec podwoził nas do szkoły karawanem. Karawanem też nas odbierał. Na wywiadówki też zajeżdżał karawanem. I karawanem zawiózł Marię na studniówkę". Jak wszyscy zgodnie podkreślają - to nieśmiertelny interes. "Kryzys? Na Boga! Jaki znowu kryzys? Ludzie sami zaczęli się grzebać czy co?" A jednak, nerwowa atmosfera wkrada się w życie bohaterów. Czy i jak poradzą sobie z zaistniałą sytuacją? "I tu jest bies pogrzebany" to lektura, przy której ubawicie się do łez. Dziwne, prawda! Motyw śmierci przewijający się przez wszystkie kartki książki autorka "wywróciła" do góry do nogami. Dla tej zwariowanej rodzinki i jej otoczenia ostatnie pożegnanie to czysty interes, chociaż trzeba przyznać, że bardzo dbają o swoich martwych klientów. Wpadki i wypadki, które im się przydarzają podporządkowują całe ich życie osobiste "trumiennemu biznesowi". A żyć z takim brzemieniem nie jest wcale łatwo. Polecam gorąco książkę Kariny Bonowicz. Ten typowo polski, lekki, zabawny styl pisania z pewnością pokochacie! Realia z naszego codziennego podwórka zagwarantują Wam wspaniałą chwilę relaksu i dobry humor. Zapraszam do czytania! :) Izabela Nestioruk
Pokaż więcej
uncafeconlibros
06.03.2016
Zastanawialiście się kiedyś, jakby to było pracować w zakładzie pogrzebowym? Jestem pewna, że taka praca musi mieć wpływ na życie prywatne i ciężko tak po prostu po 8 godzinach zamknąć biuro i wrócić do domu. Nigdy jednak, nie pomyślałabym, że skutki mogą być tak daleko idące, a samo prowadzenie zakładu pogrzebowego, aż tak zabawne! Bohaterami „I tu jest bies pogrzebany” są postacie niebanalne. Eugeniusz jest właścicielem domu pogrzebowego, prowadzonego z córką Niną, która pomaga ojcu w prowadzeniu interesów, a w wolnych chwilach szuka sobie chorób, które mogłaby skonsultować na codziennych wizytach u lekarza Jakuba. Ten z kolei, cierpi na bezsenność i brak seksu, który omawia z nowopoznanym sąsiadem Edwardem – pisarzem w stanie twórczej i seksualnej niemocy, a prywatnie mężem niezwykle pięknej, acz nieustannie martwiącej się starością Marii, która, tak się składa, jest córką Eugeniusza i siostrą Niny. Uff… nieco to wszystko skomplikowane, ale chyba udało mi się opisać niecodzienne rodzinne relacje. Teraz wyobraźcie sobie, że każda z cech bohaterów, o jakiej wspomniałam powyżej, jest zwielokrotniona i przerysowana do granic absurdu, a pomiędzy postaciami nieustannie dochodzi do tarć i interakcji… i et voilà – mamy ogólny zarys fabuły. Książka to zbiór zabawnych wewnętrznych monologów bohaterów i dialogów między nimi, zgrabnie wplecionych w miarę nieskomplikowaną fabułę. Obsesje i obsesyjki bohaterów to doskonałe pole do popisu dla autorki, która udowadnia, że czarny humor się jej trzyma. Opowieść o grupie lekko ześwirowanych i mocno zdesperowanych ludzi, którzy muszą na dodatek opanować kryzys w branży funeralnej, to doskonała odskocznia od szarej codzienności i spora dawka absurdu w lekkim i komicznym wydaniu. Karina Bonowicz to kolejna autorka, która wydała książkę pod szyldem Czwartej Strony i udowodniła, że to wydawnictwo „ma nosa” do młodych, zdolnych autorów. Co prawda, początkowo nieco raził mnie styl pisania autorki, która w pierwszych rozdziałach lekko nadużywała wtrąceń w nawiasach (z czym i ja walczę!), a następnie zdecydowanie zbyt często wyróżniała słowa na pomocą drukowanych liter. Jak wspomniałam jednak powyżej, irytowało mnie to wyłącznie na początku książki, później bowiem tak wkręciłam się w kolejne zwariowane pomysły bohaterów, że zupełnie nie zwracałam na to uwagi. „I tu jest bies pogrzebany” to solidna dawka czarnego humoru i doskonała rozrywka na wieczór po ciężkim dniu. Książkę, dzięki krótkim rozdziałom i narracji pierwszoosobowej w wykonaniu aż czterech postaci, czyta się szybko i przyjemnie, a dzięki niezwykłej fabule i bohaterom, stanowi ona ożywczy powiew świeżości wśród tegorocznych nowości wydawniczych.
Pokaż więcej
KobieceRecenzje365
17.03.2016
Dziś chcę przedstawić Wam książkę "I tu jest bies pogrzebany" Kariny Bonowicz, którą z wielką ochotą zrecenzowałam. Projekt okładki niesamowicie przykuwający uwagę. Opis trafia dokładnie w moje poczucie humoru. Jest to nietuzinkowa książka z ogromną ilością czarnego humoru. Edward to pisarz nieudacznik, który pisze romanse dla kur domowych. Akurat teraz jego zadaniem będzie napisać nową książkę która podbije rynek wydawniczy. Jego żona Maria panicznie boi się, że na starość nie będzie miał jej kto podać szklanki wody, nie mówiąc już o szklance, za pomocą której będzie mogła odrysować sobie brwi. Jej ojciec Eugeniusz, to właściciel zakładu pogrzebowego, który idzie na wyścigi z konkurencyjnym zakładem pogrzebowym. Jego córka Nina zna całą encyklopedię chorób i jest hipochondrykiem przez co jest też codziennym bywalcem u swojego lekarza Jakuba, który nie pamięta kiedy ostatni raz przespał noc a do tego spróbował wszystkich możliwych metod. Zrządzeniem losu, wszyscy zostaną wplątani w dość ciekawą historię, w której na pewno nie zabraknie dobrej zabawy. Książka ta jest świetną odskocznią, jest jak gaz rozweselający. To powieść przez, którą będą Was boleć brzuchy (od niepohamowanego śmiechu) aż pójdziecie do lekarza niczym jedna z bohaterek książki Nina, bo będziecie myśleć, że to poważna choroba :) A tak całkiem serio, humor z książki jest po prostu FENOMENALNY! ( mamy nietypową książkę to i nietypowo teraz piszę :) ) Nie mogę powiedzieć kto był tutaj najfajniejszą postacią i którą lubię bardziej, bo tak się nie da. Każda postać jest wykreowana tak aby bawić czytelnika. KAŻDY bohater miał w sobie coś co potrafiło mnie rozbawić, a ja czuję, że dzięki tej książce doszły mi nowe zmarszczki mimiczne :) Co do postaci... Edward, pisarz bawi samymi próbami napisania hitu książkowego, Maria która po jednym dniu umie zobaczyć co jej się zestarzało, Nina która jest hipochondryczką i lekomanką, Jakub który zapomniał co to sen i w końcu Eugeniusz, który staje w szranki o to kto pochowa więcej ludzi. "Jeśli wstajesz rano i w gazecie nie ma Twojego nekrologu, to znak, że czas do pracy." Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Mogę tylko dodać, że już dawno żadna książka nie wzbudzała takiego zaciekawienia wśród moich znajomych jak właśnie ta! Dziękuję za przeczytanie, Wydawnictwu Czwarta Strona.
Pokaż więcej
Anonim
02.10.2017
„Jeśli wstajesz rano i w gazecie nie ma twojego nekrologu, to znak, że czas do pracy.” - to zdanie z przewrotnej książki Kariny Bonowicz, które zapadło mi w pamięć. Uwielbiam czarny humor. Jeśli istnieje ktoś, kto śmiał się tyle razy na „Czterech weselach i pogrzebie” oraz na „Zgonie na pogrzebie”, to najprawdopodobniej jest moją bratnią duszą. Kiedyś sądziłam, że Anglicy są mistrzami tego gatunku, ale od dzisiaj wiem, że Polacy w niczym im nie ustępują. Karina Bonowicz w swojej książce pokazała, co oznacza prawdziwy dystans do siebie i otaczającego nas świata i za to ma u mnie szóstkę z plusem. „I tu jest bies pogrzebany” to historia czterech bohaterów – Niny, hipochondryczki której lista przebytych i możliwych chorób nie ogranicza się jedynie do tych faktycznie istniejących; Jakuba – jej lekarza, którego największą zmorą jest bezsenność, należy dodać, że samotna; Marii – siostry Niny, bojącej się zestarzeć; oraz jej męża Edwarda – pisarza oper mydlanych dla zdesperowanych gospodyń domowych, którego lęk społeczny przewyższa wszelkie wyobrażenia. Ach, nie można zapomnieć o Ryszardzie, ojcu Niny i Marii, przedsiębiorcy pogrzebowym, który narzeka na permanentny brak klientów (martwych, oczywiście) i swojego konkurenta – Tłustego Alberta. Losy wszystkich bohaterów zręcznie się ze sobą łączą, tworząc spójną, przyjemną i bardzo zabawną całość. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to do niezrozumiałej dla mnie interpunkcji. Pewne słowa są wypisane drukowanymi literami i niestety to sprawia, że lektura, choć fantastyczna, staje się miejscami irytująca. Nie rozumiem również tego, że książka ma niejako formę scenariusza, choć przecież to beletrystyka w najczystszej postaci. Parę powtórzonych stwierdzeń, takich jak „wycieczka Radia Maryja do TVN-u” (parafraza) również raziło oczy. Jednak całość naprawdę jest świetna i sięgając po tę książkę nie sądziłam, że będę się tak świetnie bawić. Jest ona tak przesycona zabawnymi spostrzeżeniami i porównaniami, że właściwie każda strona tekstu wywołuje niekontrolowany uśmiech na twarzy. Jeśli nic nas nie śmieszy, to równie dobrze możemy być martwi. W książce Kariny Bonowicz śmieszyło mnie wszystko! Całe szczęście, bo na razie nie zamierzam wspomagać podupadającego interesu Ryszarda i jego córek. www.recenzje-anki.blogspot.com
Pokaż więcej

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie